audio przewodnik,
chusty do noszenia niemowląt,
leczenie ?ylaków pruszcz gda?ski,
studio mebli kuchennych gdynia,
świadectwo energetyczne,
Archiwum newsów - NATO: następnego dnia wybór nowego szefa Komitetu Wojskowego
2007-11-13
NATO: na drugi dzień wybór nowego szefa Komitetu Wojskowego
Szefowie sztabów 26 państw członkowskich NATO wybiorą w środę nowego szefa
Komitetu Wojskowego NATO. Faworytem wśród trzech kandydatów jest szef Sztabu
Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor, popierany przez Stany
Zjednoczone.
Jeżeli Polak wygra, będzie pierwszym reprezentantem kraju byłego Układu
Warszawskiego na tak wysokim stanowisku w NATO.
Głosowanie zaplanowane jest na godz. 14.30. - Nienaruszony sprawa sądowa powinien trwać,
jeżeli wszystko pójdzie dobrze, 15-20 minut. Jeżeli będzie wynik 13 do 13,
to następują konsultacje i te konsultacje mogą upierać się dłużej. Trzymamy kciuki
za pana generała - powiedział przed głosowaniem polski głosiciel przy NATO
Bogusław Winid.
Tłumaczył, że szefa Komitetu Wojskowego, który doradza w kwestiach
wojskowych złożonej z ambasadorów państw członkowskich Radzie
Północnoatlantyckiej, wybierają sami szefowie sztabów ze swojego grona.
- Wyłącznie oni głosują i wyłącznie oni są na sali - powiedział.
Wybór następcy obecnie piastującego to najwyższe urząd "mundurowe" w
NATO kanadyjskiego generała Raymonda Henault nastąpi w środę, ale
przekazanie funkcji planowane jest na maj przyszłego roku.
- Ustępujący przewodniczący - jak na filmach o rycerzach okrągłego stołu -
mówi, że odchodzi, a ten, który został wybrany, wstaje i przenosi się na
miejscowość na początku stołu - opowiadał polskim dziennikarzom Winid.
Nieoficjalnie źródła w NATO mówią, że szanse gen. Gągora stale rosną,
wskazując na poplecznictwo udzielone przez USA.
- Każdy z osobna głosowanie jest równy, ale są równiejsze - przyznają dyplomaci.
Wynik głosowania nie jest jednak przesądzony, gdyż przebiega ono w
specyficzny sposób. Zasada tajności jest ściśle przestrzegana. Generałowie
głosują na kartkach, które otwiera się po kolei, licząc tylko do czternastu
głosów za danym kandydatem. Całościowy rozkład głosów pozostaje więc na
zawsze zagadką.
- Inne głosy idą na przemiał, pies z kulawą nogą ich nawet nie otwiera - relacjonują
źródła w kwaterze NATO.
To gwarantuje szefom sztabów, że ich rządy nie sprawdzą, czy podczas
głosowania trzymali się ewentualnych instrukcji - jeżeli takie są. W różnych
krajach obowiązuje nowy system generowania głosu: w niektórych decyduje
premier, a gdzie indziej to wyłączna orzeczenie szefa sztabu, ze względu na
silną pozycję wojska. Znaczenie ma fakt, że generałowie wybierają
przewodniczącego ze swojego grona.
- Szefowie sztabów się znają i ogromnie dobrze współpracują, ich żony też się
znają - tłumaczą dyplomaci. Kandydaci też mają system prawny głosu.
O urząd rywalizują z gen. Gągorem hiszpański generał Felix Sanz Roldan
oraz włoski admirał Giampaolo Paoli. Zdaniem źródeł w Sojuszu, poważnym
kontrkandydatem jest ten ostatni, bo Hiszpan nie ma dużego poparcia.
Sam Gągor podczas ostatniego spotkania z dziennikarzami w Brukseli ostrożnie
wypowiadał się o swojej kandydaturze, przyznając jedynie, że wybór Polaka
"byłby wyrazem uznania dla wysiłku i wkładu Polski w realizację zadań
mandatowych Sojuszu".
- Polska ma swoje określone ambicje, określone zasługi i osobliwy wkład, i
chce być reprezentowana - podsumował.
Szef Komitetu Wojskowego, urzędujący w Brukseli, zajmuje się na co dzień
"wojskową dyplomacją". Jego takt trwa trzy lata. Z militarnego punktu
widzenia najważniejsze w NATO jest Naczelne Komenda Połączonych Sił
Zbrojnych NATO w Europie (z siedzibą w Mons pod Brukselą), na którego czele
stoi tradycyjnie Amerykanin - obecnie generał Bantz J. Craddock.
Źródła w Kwaterze Głównej NATO powiedziały PAP, iż na korzyść Polski gra
fakt, że inne duże kraje mają czy też ostatnio miały obsadzone przez swoich
przedstawicieli wysokie stanowiska w NATO, a Polska - po ośmiu latach
członkostwa - jeszcze nie.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA