auto świadectwo energetyczne mydło filtrowentylacja

Archiwum newsów - Republika Francuska wciąż sparaliżowana przez strajk pracowników komunikacji

2007-11-16  
Republika Francuska wciąż sparaliżowana przez strajk pracowników komunikacji
W piątek, trzecia część dzień strajku pracowników francuskiego sektora transportu,
Republika Francuska wciąż pozostawała sparaliżowana.
Choć - jak zauważył prawicowy gazeta "Le Figaro" - strajkujących jest
mniej, są oni w wyższym stopniu zdeterminowani. Nadal więc występują poważne
zakłócenia komunikacyjne.
Francuzi radzą sobie z utrudnieniami przemieszczając się pieszo, na
rowerach, na rolkach, lub próbując wcisnąć się do zatłoczonych środków
komunikacji, kursujących według ogromnie ograniczonego rozkładu. W paryskim
metrze jeździ mniej więcej jeden na czwórka pociągi. Wyjątkowe korki panują
na drogach dojazdowych do stolicy. Na ulice wyjechała jedna trzecia
autobusów.
Naczalstwo francuskich kolei państwowych SNCF zaplanowała, że na trasy zamiast
kursujących zwyczajowo 700 wyjedzie 250 ekspresowych pociągów TGV. Sytuacja
względnie poprawiła się na liniach regionalnych, gdzie - pomimo strajku - jeździ
co drugi skład. Międzynarodowe pociągi Eurostar oraz Thalys, łączące
Francję z Wielką Brytanią, Belgią, Holandią i Niemcami, kursują standardowo.
Przyczyną strajku jest sprzeciw związków wobec likwidacji przywilejów
emerytalnych. Zdaniem Reutera sprzeciw przemienił się w próbę sił pomiędzy
związkowcami, a prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, który zapowiadał
reformę systemu.
Minister pracy Francois Bertrand zaapelował do strajkujących związkowców o
powrót do pracy. Jego zdaniem istnieje konieczność, by organizacje związkowe
zwróciły się do pracowników z wezwaniem o powrót do pracy, gdyż "nie można
naraz strajkować i przewodzić negocjacji".
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Obchody rocznicy śmierci "caudilla" Hiszpanii
Gen. Kadijević zaprzecza oskarżeniom o zbrodnie wojenne w Chorwacji
Duńczycy wybierają nowy parlament
"Żądamy przeprosin od Stanów Zjednoczonych"
KE: strony linii lotniczych wprowadzają w pomyłka