auto świadectwo energetyczne mydło filtrowentylacja

Archiwum newsów - Sikorski i Klich już w poniedziałek w Brukseli

2007-11-16  
Świat 18:57
Sikorski i Klich już w poniedziałek w Brukseli
Nowi ministrowie w rządzie Donalda Tuska: szef dyplomacji Radosław Sikorski
i odpowiadający za obronę Bogdan Klich, w poniedziałek wezmą udziałw
posiedzeniu Rady UE w Brukseli.
- Niezależnie od ważnych tematów, to na nas będzie skoncentrowana uwaga -
powiedział polski dyplomata, potwierdzając wjazd obu ministrów do
Brukseli.
Poniedziałkowe sesja Rady UE będzie mieć nadzwyczajną formę, bo tuż przy
szefów dyplomacji 27 państw, wezmą w nim wkład ministrowie obrony oraz
ministrowie ds. rozwoju (lub inne osoby odpowiedzialne za rozwój w danym
kraju). Biorąc pod uwagę, że z niektórych krajów przyjadą też ministrowie
ds. europejskich, w Brukseli spodziewanych jest w poniedziałek około 85-90
ministrów z państw członkowskich. Wśród najważniejszych spraw, które mają
omawiać, jest poselstwo wojskowa UE, na mocy mandatu ONZ do Czadu, w której
wezmą też wkład polscy żołnierze. Choć posłannictwo ma zainicjować się już w
grudniu, wciąż brakuje dla niej helikopterów i wsparcia medycznego.
Misja, której trzon mają stanowić Francuzi, będzie liczyła 3,6 tys. osób, a
z batalionem rezerwy strategicznej - w sumie 4,3 tys. Weźmie w niej wkład
1500 Francuzów, 350 Polaków, 350 Irlandczyków, a mniejsze kontyngenty wyślą
Szwecja, Rumunia, Belgia, Królestwo Holandii i Finlandia. Oraz wparcie samolotami
(z obsługą) zapewniły Hellada i Hiszpania.
Ministrowie obrony mają też przyswajać budżet istniejącej od trzech lat
Europejskiej Agencji Obronnej (EDA) w wysokości ok. 32 mln euro. Z powodu
sprzeciwu Wielkiej Brytanii, która wciąż "nie ma zaufania do EDA", nie uda
się - jak w poprzednich latach - przyswajać wieloletniego budżetu agencji.
Z kolei dla szefów dyplomacji - tuż przy dyskusji na temat Kosowa i Gruzji -
najważniejsze będzie przygotowanie szczytu europejskiego 14 grudnia w
Brukseli i poprzedzającej go dzień wcześniej uroczystości podpisania
Traktatu Reformującego UE w Lizbonie.
Jak powiedział rzecznik portugalskiego przewodnictwa Manuel Carvalho, do
stolic "27" wysłano już listy z prośbą o notyfikowanie, kto podpisze
traktat.
- Musimy znać odpowiednio wcześniej, bo nazwiska osób podpisujących
muszą zostać wydrukowane na pierwszych stronach traktatu - powiedział
Carvalho.
Jak podkreślił, portugalskie przewodnictwo "oczekuje, że traktat w imieniu
państw członkowskich podpiszą przywódcy państw lub rządów UE oraz
ministrowie spraw zagranicznych".
Pod tekstem niedoszłego Traktatu Konstytucyjnego podpisy złożyli w Rzymie w
2004 roku, w imieniu Polski, ówczesny szef rządu Marek Poprzeczka i szef dyplomacji
Włodzimierz Cimoszewicz. W przypadku trzech z ówczesnych 25 państw
członkowskich: Francji, Litwy i Łotwy, podpisy złożyli prezydenci, premierzy
i szefowie dyplomacji.
A pod tekstem obecnie obowiązującego unijnego traktatu z Nicei podpisy
złożyli zaledwie szefowie dyplomacji państw członkowskich.
Na razie polska strona nie przekazała jeszcze ani składu delegacji w
Lizbonie, ani na szczycie w Brukseli. Jak zapowiadał szef rządu Danald Tusk w
ubiegłym tygodniu, będzie to przedmiotem jego rozmów z prezydentem Lechem
Kaczyńskim.
We wtorek Rada UE będzie kontynuowana w składzie ministrów ds. rozwoju i
skupi się na negocjowanych z krajami AKP (Afryki, Karaibów i Pacyfiku)
nowych umowach o współpracy gospodarczej.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

"Wybór Gągora na szefa komitetu NATO nie byłby mile widziany"
Wziął 14,8 mln dol. łapówek - sankcja śmierci
Na konferencję bliskowschodnią zaproszono 49 delegacji
Kraksa pociągów na Korsyce, co najmniej 30 poszkodowanych
Zwolniono 5600 ludzi zatrzymanych w stanu wyjątkowym