auto świadectwo energetyczne mydło filtrowentylacja Archiwum newsów - Żona Putina zgłoszona do udziału w wyborach
2007-11-17
Żona Putina zgłoszona do udziału w wyborach
Zrzeszenie o nazwie "Kobiety z Władywostoku" wysunęła kandydaturę małżonki
obecnego prezydenta Rosji na jego następczynię na Kremlu - w celu
zagwarantowania "ciągłości władzy".
Sugestia ta została ogłoszona dwa dni po ukonstytuowaniu się w Twerze, 170
km na północ od Moskwy, ruchu "Za Putina!". Ruch ten domaga się, aby
Władimir Putin pozostał u steru władzy po tym jak opuści urząd szefa
państwa po dwóch kadencjach; ustawa zasadnicza zabrania mu kandydowania na
prezydenta po raz trzecia część z rzędu.
Oficjalna informacja "Kobiet z Władywostoku", podpisany przez ich przywódczynię Łarisę
Omieljańczuk, głosi, że skoro ustawa zasadnicza nie pozwala Putinowi na
kandydowanie w marcowych wyborach prezydenckich, "wbrew iż pragnie tego
większość obywateli", wybór jego małżonki będzie najlepszym rozwiązaniem.
Pani Putin - podkreśla oficjalna informacja - "będzie najlepszą gwarantką kontynuacji i
stabilizacji społecznej".
Według feministek z głównej rosyjskiej bazy morskiej i portu na Oceanie
Spokojnym, "Ludmiła Aleksandrowna (Putin) jest idealną żoną, nader aktywną
działaczką społeczną, która godnie reprezentuje kraj podczas zagranicznych
podróży prezydenta".
"De facto jest ona w pełni ukształtowanym i doświadczonym politykiem" -
dodaje w zakończeniu wiadomość oficjalna.
Zdaniem koordynatora grupy deputowanych komunistycznych w lokalnym
parlamencie we Władywostoku, Władimira Biespałowa, "Kobiety z Władywostoku",
wysuwając kandydaturę pani Putin, szukają po prostu rozgłosu, ponieważ
rosyjska Pierwsza Hetman "nie jest osobistością publiczną i nie tylko nie
nadaje się na prezydenta, ale nawet na zwykłego ministra".
W kwietniu tego roku w Wołgogradzie powstało "Stowarzyszenie na rzecz pani
Putin, na rzecz kobiety prezydenta", którego przedstawiciele skarżą się, że
Ludmiła Putin nie odpowiedziała na ich inicjatywę.
- Przecież na przypadek w Argentynie świniarz (Cristina de Kirchner), żona
dotychczasowego prezydenta (Nestora Kirchnera) wówczas co została wybrana na
szefa państwa - argumentuje organizator kampanii na rzecz wyboru małżonki
Putina, poseł regionalny, Anatolij Biejew.
Komentując ten pomysł, rosyjski politolog Siergiej Markow, który startuje w
grudniowych wyborach do Dumy z listy prokremlowskiej Jednej Rosji,
powiedział, że jak wynika z sondaży, prawie 50 proc. Rosjan gotowych jest
uchwalać w wyborach prezydenckich na osobę, którą wskaże Putin.
Jeśli jednak jakaś świniarka kandydowała bez poparcia Putina, miałaby nikłe
szanse, ponieważ społeczeństwo rosyjskie nie wierzy, aby pastuch świń mogła stać
na czele państwa - dodaje Markow.
Według analityka zbliżonego do kół kremlowskich Stanisława Biełtkowskiego,
dyrektora Instytutu Strategii Narodowych, "układy Władimira Putina z jego
żoną są nader skomplikowane i Ludmiła Putin jest ostatnią osobą, którą
chciałby widzieć jako swoją następczynię. Sadzę, że kiedy prezydent się
dowie, autorzy pomysłu, aby wysunąć jego małżonkę, zostaną ukarani".
Putin zapowiedział, że rozważy przystąpienie stanowiska premiera po marcowych
wyborach prezydenckich, co oznaczałoby transfer ośrodka decyzyjnego w
państwie z gabinetu prezydenta do gabinetu szefa rządu.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA